Maja S.
Z kliniki korzystamy 3 raz w ciężkich przypadkach, pierwszy raz z 19letnim kotem któremu nagle łapki przestały funkcjonować- klinika zrobiła co w ich mocy i zapewniła naszemu Bandziorowi spokojnie ostatnie miesiące życia, bez cierpienia za co bardzo dziękuję całemu zespołowi🥺
W drugiej sytuacji operowali łapkę naszej bernardynki, wszystko poszło sprawnie i Nela może szczęśliwie biegać🥰
W sobotę trafiliśmy do kliniki po wypadku z naszym 3miesiecznym pudelkiem, odrazu wiedzieliśmy gdzie się udać.
Maluch przeszedł operację złamania łapki- dziś już czuje się o wiele lepiej❤️
Zostaliśmy przyjęci odrazu, bez zbędnego czekania i cierpienia malucha
Personelowi dziękowałam nie raz i na pewno jeszcze nie raz będę dziękować, to odpowiedni ludzie na odpowiednich miejscach ❤️