Victoria S.

Opublikowano: 03.02.2026

Szpital jest bardzo dobry, uratowali kota po tym jak on zjadł liście lilii. Przyjechaliśmy w nocy i dosyć szybko kot był hospitalizowany. był w szpitalu dwie doby, 3 razy dziennie lekarzy do mnie dzwonili z informacją o jego stanie. Jestem bardzo wdzięczna!
Jedyny minus to bardzo duże kolejki w przychodni, czasami na zabieg trzeba było czekać 2-3 godziny, poczekalnia jest za mała dla takiej ilości osób. W innych przychodniach też czasami jest osobna kocia poczekalnia, to byłoby naprawdę potrzebne, koty bardzo stresują , zwłaszcza kiedy obok też czekają dużo różnych piesków..

Umów wizytę