Sylwia M.

Opublikowano: 17.02.2026

Dwa razy uratowali mojego kota (Kredek 17l.). Gdy inne przychodnie rozkładają ręce lub coś sknocą, to jest to jedyny ratunek. Kredek był na krawędzi życia, raz przez inne zwierzę, a drugi raz przez błąd, ignorancję i lenistwo weterynarza (z innej przychodni). Bardzo jesteśmy z Kredziem wdzięczni za ich pomoc. Więcej

Umów wizytę